* Patrzyłem w przeciwległą ścianę. Nie było w niej nic wartego choćby mgnienia oka. Siedziałem skulony w rogu łóżka, a żar papierosa palił mi wargi. Otaczała mnie cisza tak przejmująca, iż zdawało się, że stary i obłąkany skrzypek wygrywa jeszcze żałośliwą pieśń o utraconym bezpowrotnie statełe. W tej ciszy przeciwległa ściana krzyczała niczym kobieta z [...]


Posted in
Tags:






