Już nigdy nie złożę obietnicy, bo zawsze ją łamię. Z każdą kropla atramentu wsiąkającego w papier jak pot i krew w dziwny całun. Z każdym stuknięciem klawiatury jak z każdym uderzeniem młota w dłoniach zdumionego cieśli lub jeszcze bardziej zdumionego legionisty. Z każdą literą ukazującą się na monitorze niczym łzy na twarzy nierządnej kochanki pod [...]
Posts Tagged ‘proza’
Jeszua
Posted by Jakub Śpiewak on November 28th, 2009
Już tyle razy zaklinałem się, sam sobie przysięgałem: nie będę pisał. Wyrzekałem się Słowa. A Ono wracało, nie dawało spokoju, wyrywało się, skowyczało, szczebiotało, kusiło, groziło i w końcu dopinało swego. I znów sięgam po papier. Słowo wymaga wiarołomstwa? ……………………………………………………… “Coś się kończy, coś się zaczyna” – głosi przepowiednia elfów. Wszystko więc kończy się dobrze, [...]
Starcza czkawka
Posted by Jakub Śpiewak on November 28th, 2009
* Patrzyłem w przeciwległą ścianę. Nie było w niej nic wartego choćby mgnienia oka. Siedziałem skulony w rogu łóżka, a żar papierosa palił mi wargi. Otaczała mnie cisza tak przejmująca, iż zdawało się, że stary i obłąkany skrzypek wygrywa jeszcze żałośliwą pieśń o utraconym bezpowrotnie statełe. W tej ciszy przeciwległa ściana krzyczała niczym kobieta z [...]


Posted in
Tags:






