Archiwum dla tagu ◊ mistrz leon ◊

mistrz leon i narrator
Monday, November 30th, 2009 | Autor: Jakub Śpiewak

charakter mistrza leona
to pojęcie względne
jak idee einsteina
bluźnierczym gestem
nadałem sobie prawo
lepienia człowieka

doprawdy
niezmierzona jest
siła słowa
jak pracowite dłonie rzeźbiarza
z bezładnej masy
tworzy duszę

a jednak i mnie
mistrz leon
potrafi zadziwić
bym – jak w midraszu -
wzdychał z radością
- moje dzieci mnie pokonały

wędrówki mistrza leona
Monday, November 30th, 2009 | Autor: Jakub Śpiewak

czary przelewały się bezkresami
drzewa mijały cień
wyraźniejszy od wędrowca
mistrz leon
przemierzał bezkresy

- szukałem cię po świecie
jak szuka się nieba
miotały się we mnie słowa
które nie umiały opisać drogi

- czekałam cię pośród ciszy
którą minąłeś
na jedno wyciągnięcie
rzeźbionej bruzdami ręki

- wołałam
- nie słyszałem
- szukałem
- nie widziałam

słońce mrużyło oczy
nad drzewami przygarbionymi
od trosk

kochanka mistrza leona
Monday, November 30th, 2009 | Autor: Jakub Śpiewak

niebo otwiera się ukradkiem
po cichu zstępują anioły
bez łuny świetlistej
bez surm triumfalnych

- pieściłam cię
jak się pieści sny

- czekałem cię
nocą tak ciemną
nie było chwili
w której nie wypatrywałbym ciebie
rozrywałem ciemność słowami
nawoływałem bezgłośnie

- pożądałem cię całym sobą
obejmowałem powietrze bez ciebie
jak umęczony wędrowiec
u kresu podróży

mistrz leon i komputer
Monday, November 30th, 2009 | Autor: Jakub Śpiewak

w pokoju wszystkie światła
rozświetlają ciszę
przerywaną miarowym stukaniem
zamiast – skrzypieniem pióra
poświata ekranu
nie dość magiczna
ciche brzęczenie
zbyt mądrej maszyny

- słowo wymaga oprawy
rzeźbienie świata
od słowa do słowa
jest jak koronacja
muza nie lubi cudzego blasku

mistrz leon
stworzył dziś
wyjątkowo dobry wiersz

słabostki mistrza leona
Monday, November 30th, 2009 | Autor: Jakub Śpiewak

każdego ranka
gdy świt krwistopióry
mistrz leon
wypija kawę z mlekiem
zapala papierosa
oddaje się rozmyślaniom

aż do południa
gdy słońce w zenicie
a zenit tętni
mistrz leon
rozmyśla
nad istotą bytu
nad sensem istnienia
nad początkiem wszechrzeczy

od południa aż do wieczora
życie mistrza leona
nudne i zwyczajne
przepływa między słowami

o zmierzchu
gdy miesiąc jak błyskotka
mistrz leon
szykuje dzbanek aromatycznej herbaty
z papierosem między wąsami a brodą
pożółkłymi jak papirus z Aleksandrii
wspomina
owoce porannych rozmyślań