Archiwum dla tagu ◊ kulinarne ◊

Kulinarny powrót z bakłażanem
Sunday, August 23rd, 2009 | Autor: Jakub Śpiewak

baklazan2Dawno nie gotowałem. Jakoś weny brakowało. No, ale postanowiłem wrócić do kuchni i do baklażana.

Pokroiłem go w plasterki, posoliłem, by sól wyciągnęła z niego goryczkę i odłożyłem na ok. 30 minut. Pokroiłem w kostkę dwie spore czerwone papryki, wrzuciłem do miski i osoliłem lekko, by pod wpływem soli lekko puściły sok. Wkroiłem jedną papryczkę chilli. Otworzyłem puszkę pomidorów, wrzuciłem do garnka, wgniotłem jedną czosnkową kostkę smaku Knorra, zioła prowansalskie, tymianekm i majeranek, posolilem i popieprzyłem. Odstawiłem na bok.

baklazan1Obsmażyłem bakłażana, tak, jak lubię, czyli za bardzo. Ponieważ smażę na głębokim tłuszczu, to każdą porcję odkładałem na papierowe ręczniki i przykrywałem niby, żeby ściągnąć tłuszcz. Kiedy cały bakłażan był obsmażony i na ręcznikach, obsmażyłem pod przykryciem paprykę, równocześnie włączając gaz pod garnkiem z pomidorami. Potem obsmażoną paprykę dodałem do pomidorów. Ta część dania wymagała częstego mieszania, warto o tym pamiętać.

Porwałem na kawałki duże plasty sera żółtego i sera wędzonego. Pokroiłem w cienkie plasterki kawałek sera brie (mój był ze szczypiorkiem, ale nie musiał). Kolejny krok to ułożenie wszystkiego w żaroodpornym naczyniu. Bakłażan, ser, sos pomidorowo-paprykowy, ser, bakłażan, ser. Całość do piekarnika na 15-20 minut. Efekt widać na zdjęciu.

Sałatka z kurczaka wędzonego
Sunday, December 21st, 2008 | Autor: Jakub Śpiewak

Sałatka wyszła pyszna, ale muszę zaznaczyć na wstępie, że to nie jest mój pomysł. A teraz do rzeczy. Obkroiłem jedno wędzone udko kurczaka i pokroiłem w kostkę. Tak samo pokroiłem ogórki konserwowe, marynowane pieczarki oraz paprykę. Dodałem kukurydzę z puszki oraz ugotowany i ostudzony makaron. Wymieszałem, a potem dodałem ok. 5 łyżek stołowych majonezu, 2 łyżki śmietany 18% i łyżkę chrzanu. Posoiłem i popieprzyłem do smaku, wszystko znów starannie wymieszałem i odstawiłem na trochę do lodówki, żeby wszystko się przegryzło. Prawda, że proste?

Bakłażan i cukinia na winie
Tuesday, September 30th, 2008 | Autor: Jakub Śpiewak

Przepis na bakłażana już był. Tym razem jednak przyrządziłem bakłażana inaczej, więc i tym pomysłem się pochwalę. Wymyśliłem to na szybko, bo trzeba było błyskawicznie nakarmić niezapowiedzianego obiadowo gościa.

Pokroiłem w plasty bakłażana i cukinię, ułożyłem na blacie, osoliłem i odstawiłem na moment. W tym czasie skroiłem w drobniutką kostkę spory kawał wędzonego boczku oraz 3 papryki. Swoim obyczajem w jednej misce umieściłem boczek, w drugiej paprykę.W trzeciej misce znalazł się utarty ser żółty. Było go niewiele, więc przygotowałem sobie dodatkowo pokrojony, nieco zeschnięty, ser marki “Morski”, który walał się w lodówce, a potem pokroiłem ok. 150g camemberta.

Kolejnym krokiem było obsmażenie na dość głębokim tłuszczu bakłażana i cukini. Tym razem, z braku czasu, zrezygnowałem z obtaczania plastrów w jajku i bułce tartej. Warzywka były więc saute. Po obsmażeniu, jak zawsze układałem plastry na papierowych ręcznikach, żeby wyciągnąć trochę tłuszczu, który szczególnie bakłażan chłonie jak gąbka. W czasie, gdy plastry cukini i bakłażana stygły, ja obsmażyłem trochę pokrojoną paprykę, żeby zmiękła.

Ułożyłem w szklanym naczyniu plasty bakłażana i cukini, posypałem startym serem. Na to wszystko wyrzuciłem paprykę i boczek, które przykryłem kolejną warstwą bakłażana i cukini. Górę pokryłem plastrami zeschniętego sera Morskiego i camemberta. Całość wstawiłem do piekarnika na ok. 15-20 minut.

Przygotowanie wszystkiego zajęło mi ok. 30 minut. Była to więc potrawa dość szybka, łatwa, a do tego z gatunku “danie na winie, czyli wrzucamy, co się nawinie”. Podobno wyszło smacznie :)

Kapuśniaczek z nutką pomidorową
Sunday, September 21st, 2008 | Autor: Jakub Śpiewak

Tym razem przygotowanie kapuśniaczku było prostsze niż zwykle, bo poszedłem na skróty. Nie musiałem gotować wywaru, bo był już przygotowany wcześniej przez Vylenę. Wystarczyło wyjąć z zamrażalnika i rozmrozić.

Spory kawał wędzonego boczku pokroiłem w kostkę. Przy okazji pożywił się i kot Benio. Kolejnym etapem było skrojenie kapusty kiszonej. Nie jest to konieczne, ale trochę niewygodnie się je i pochlapać się można, jeśli się ten etap pominie. Zużyłem ok. 1/2 kg kapusty. Boczek i kapusta wylądowały w garnku razem z wywarem. Uznałem, że jest go nieco za mało, więc dolałem wody i wrzuciłem 1 kostkę rosołową, by zupa nie straciła na wyrazistości. Całość uzupełniła 1 kostka smakowa “smażona cebulka” Knorra.

Wszystko to pogotowało się sobie ok. 30 minut i wtedy wrzuciłem zawartość jednego małego słoiczka koncentratu pomidorowego. Normalnie użyłbym 2-3 pokrojonych pomidorów, ale akurat takowych w domu nie było. Całość gotowała się ok. 2 godzin i była gotowa do jedzenia. Ale naprawdę dobry kapuśniaczek jest dopiero drugiego dnia.

Żeberka z gatunku przepysznych
Sunday, September 21st, 2008 | Autor: Jakub Śpiewak

Przygotowanie żeberek trochę trwało. Nie było pracochłonne, ale za robotę trzeba się zabrać z wyprzedzeniem. Wieczorem wsadziłem mięso do szklanego naczynia, natarłem solą i pieprzem, po czym przygotowałem marynatę. Użyłem do tego moich oliw smakowych. Wybrałem tę z jałowcem, przy okazji wywalając z niej na mięso sporą część rozmarynu, oliwę czosnkową i odrobinę paprykowej. Do marynaty dodałem też tymianek i majeranek. Dodałem jeszcze octu jabłkowego, i 3 łyżki płynnego miodu gryczanego, wymieszałem całość i równo rozprowadziłem na mięso, z obu stron, po czym przykryłem naczynie pokrywką i wstawiłem do lodówki na całą noc.

W zasadzie to był koniec najwłaściwszej pracy. Następnego dnia, ok. 12.30 wyjąłem naczynie z lodówki, żeby trochę odtajało, a o 13.00 wstawiłem je do piekarnika. Co jakiś czas wyciągałem na chwilkę i polewałem zebranym łyzką z naczynia tłuszczykiem. O 14.00 obróciłem na drugą stronę. O 15.00 żeberka były gotowe do podania.

Jak widać, przygotowanie nie było trudne ani męczące, a efekt zachwycający. Polecam, polecam…