Już nigdy nie złożę obietnicy, bo zawsze ją łamię. Z każdą kropla atramentu wsiąkającego w papier jak pot i krew w dziwny całun. Z każdym stuknięciem klawiatury jak z każdym uderzeniem młota w dłoniach zdumionego cieśli lub jeszcze bardziej zdumionego legionisty. Z każdą literą ukazującą się na monitorze niczym łzy na twarzy nierządnej kochanki pod [...]


Posted in
Tags:






