Posts Tagged ‘bakłażan’

Kulinarny powrót z bakłażanem

baklazan2Dawno nie gotowałem. Jakoś weny brakowało. No, ale postanowiłem wrócić do kuchni i do baklażana.

Pokroiłem go w plasterki, posoliłem, by sól wyciągnęła z niego goryczkę i odłożyłem na ok. 30 minut. Pokroiłem w kostkę dwie spore czerwone papryki, wrzuciłem do miski i osoliłem lekko, by pod wpływem soli lekko puściły sok. Wkroiłem jedną papryczkę chilli. Otworzyłem puszkę pomidorów, wrzuciłem do garnka, wgniotłem jedną czosnkową kostkę smaku Knorra, zioła prowansalskie, tymianekm i majeranek, posolilem i popieprzyłem. Odstawiłem na bok.

baklazan1Obsmażyłem bakłażana, tak, jak lubię, czyli za bardzo. Ponieważ smażę na głębokim tłuszczu, to każdą porcję odkładałem na papierowe ręczniki i przykrywałem niby, żeby ściągnąć tłuszcz. Kiedy cały bakłażan był obsmażony i na ręcznikach, obsmażyłem pod przykryciem paprykę, równocześnie włączając gaz pod garnkiem z pomidorami. Potem obsmażoną paprykę dodałem do pomidorów. Ta część dania wymagała częstego mieszania, warto o tym pamiętać.

Porwałem na kawałki duże plasty sera żółtego i sera wędzonego. Pokroiłem w cienkie plasterki kawałek sera brie (mój był ze szczypiorkiem, ale nie musiał). Kolejny krok to ułożenie wszystkiego w żaroodpornym naczyniu. Bakłażan, ser, sos pomidorowo-paprykowy, ser, bakłażan, ser. Całość do piekarnika na 15-20 minut. Efekt widać na zdjęciu.

Bakłażan i cukinia na winie

Przepis na bakłażana już był. Tym razem jednak przyrządziłem bakłażana inaczej, więc i tym pomysłem się pochwalę. Wymyśliłem to na szybko, bo trzeba było błyskawicznie nakarmić niezapowiedzianego obiadowo gościa.

Pokroiłem w plasty bakłażana i cukinię, ułożyłem na blacie, osoliłem i odstawiłem na moment. W tym czasie skroiłem w drobniutką kostkę spory kawał wędzonego boczku oraz 3 papryki. Swoim obyczajem w jednej misce umieściłem boczek, w drugiej paprykę.W trzeciej misce znalazł się utarty ser żółty. Było go niewiele, więc przygotowałem sobie dodatkowo pokrojony, nieco zeschnięty, ser marki “Morski”, który walał się w lodówce, a potem pokroiłem ok. 150g camemberta.

Kolejnym krokiem było obsmażenie na dość głębokim tłuszczu bakłażana i cukini. Tym razem, z braku czasu, zrezygnowałem z obtaczania plastrów w jajku i bułce tartej. Warzywka były więc saute. Po obsmażeniu, jak zawsze układałem plastry na papierowych ręcznikach, żeby wyciągnąć trochę tłuszczu, który szczególnie bakłażan chłonie jak gąbka. W czasie, gdy plastry cukini i bakłażana stygły, ja obsmażyłem trochę pokrojoną paprykę, żeby zmiękła.

Ułożyłem w szklanym naczyniu plasty bakłażana i cukini, posypałem startym serem. Na to wszystko wyrzuciłem paprykę i boczek, które przykryłem kolejną warstwą bakłażana i cukini. Górę pokryłem plastrami zeschniętego sera Morskiego i camemberta. Całość wstawiłem do piekarnika na ok. 15-20 minut.

Przygotowanie wszystkiego zajęło mi ok. 30 minut. Była to więc potrawa dość szybka, łatwa, a do tego z gatunku “danie na winie, czyli wrzucamy, co się nawinie”. Podobno wyszło smacznie :)

Zapiekany bakłażan

bakłażan zapiekany - widok w naczyniu

bakłażan zapiekany - widok w naczyniu

Skoro to blog poniekąd prywatny, to uznałem, że mogę sobie pozwolić na elementy bardzo prywatne, czyli kulinarne. Na początek bakłażań mojej produkcji.

Bakłażana kroję w plastry, układam na stole, solę i zostawiam na pół godziny. Potem obracam, znów solę i zostawiam. Tego etapu nie można pomijać, inaczej warzywko wyjdzie nam niesmaczne.

W czasie, gdy bakłażan sobie leży i czeka na lepsze czasy, kroimy na kawałki paprykę. Ja użyłem białej, żółtej, czerwonej i zielonej, po jednej każdego rodzaju. Mieszamy w misce, żeby było kolorowo, trochę solimy i niech sobie stoi w kącie. Teraz jest czas, by pokroić w kostkę grzybki marynowane. Ja wziąłem 8 pieczarek.

Bakłażan sobie leży, a my rozgrzewamy patelnię z oliwą (można użyć oliwy smakowej, np. z ostrą papryką albio ziołami). Na rozgrzaną oliwę wrzucamy paprykę i obsmażamy pod przykryciem, mieszając co jakiś czas. To obsmażenie służy temu, by papryka była miękka.

Plastry bakłażana suszymy, bo puściły sok. Najprościej jest ułożyć je na papierowym ręczniku i przykryć drugim od góry. Potem obtaczamy je w jajku i bułce tartej, a następnie wrzucamy na patelnię z głębokim tłuszczem (najlepiej oliwą) i obsmażamy na złoto. Zdejmujemy plastry, układamy warstwami na papierowych ręcznikach, rozdzielając warstwy. W ten sposób odsączymy trochę tłuszczu. Pozwalamy bakłażanowi ostygnąć.

Przed nami ostatni etap. Układamy w szklanym, żaroodpornym naczyniu warstwę plastrów. Na nią kładziemy plastry żółtego sera (można go też zetrzeć). Na serze układamy paprykę, a na nią grzybki. Potem znów warstwa sera, plastry bakłażana i jeszcze raz ser. Ja używam różnych rodzajów sera, na ogół dodaję też ser wędzony. Po ułożeniu wszystkiego, kładziemy pokrywkę i naczynie wstawiamy na ok. 30 minut do piekarnika.

Potem zostaje już tylko podać na talerz i jeść. Mówię Wam: poezja smaku :)

bakłażan zapiekany - widok na talerzu

bakłażan zapiekany - widok na talerzu

Buy T-MobilePhones and Save. | Thanks to Highest CD Rates, Credit Card Offers and UK Loan