Archive for the ‘fundacyjne’ Category

Byle z głową

Jak zwykle pozostaje mi przepraszać za to, że tak nieregularnie pisuję. Wiem, wiem, to już się dzieje, jak to określają prawnicy, w warunkach recydywy. Tyle się jednak ostatnio dzieje, że ciężko znaleźć czas na to, by spokojnie usiąść i coś z sensem tu napisać. Relacjonuję zatem po kolei.

Uruchomiliśmy nowe wersje strony fundacji Kidprotect.pl oraz strony programu Stop Pedofilom. To była ciężka praca, którą wykonały przede wszystkim wspaniałe dziewczyny z zespołu fundacji przy wsparciu naszego webmastera Sirwiza. Strona fundacyjna nabrała w końcu fundacyjnego charakteru, mówimy na niej o wszystkich naszych działaniach, przygotowaliśmy ją również pod kątem nowych projektów, które planujemy niedługo oficjalnie ogłosić, odbiegających od tego, z czym dziś jesteśmy kojarzeni.

Ważnym elementem tych zmian było przeniesienie newsów o problemie przestępstw seksualnych przeciwko dzieciom (molestowanie, pornografia dziecięca), szczególnie tych z użyciem internetu na stronę StopPedofilom. I tu nie byłbym sobą, gdybym jednak paru słów komentarza nie napisał. Jakiś czas temu rozmawialiśmy zresztą o tym z udziałem Jolanty Zmarzlik z Fundacji Dzieci Niczyje na antenie radia VoxFM.

Wydawałoby się, że ochrona dzieci przed tak paskudnymi czynami w oczach wszystkich powinna być czymś pozytywnym. Wszak chyba każdy normalny człowiek zgodzi się z tym, że krzywdzenie seksualne dzieci to coś, z czym trzeba walczyć. A jednak wiele instytucji boi się tego tematu. Przede wszystkim zaś boją się go sponsorzy. Widząc, czym zajmuje się nasza Fundacja, często wycofują się. Nie chcą za żadne skarby być kojarzeni z tym tematem. Wiem, że jest to temat trudny i bolesny. Ale przecież ochrona dzieci, ich dobro – to coś, w co warto chyba się angażować?

Z jednej strony cieszą mnie nasze nowy strony. Z drugiej zaś smuci mnie to, że musieliśmy w pewnym sensie się poddać. Zmieniliśmy stronę fundacji tak, by nie kojarzyła się już zbytnio z walką z molestowaniem seksualnym dzieci. Nie udało nam się przekonać przedstawicieli polskich firm. Ustąpiliśmy. Wiem, było to potrzebne, bo jakoś musimy działać, bo musimy współpracować z firmami. Jednak mnie to tak kłuje…

Z nowości innych – uruchomiliśmy profile fundacyjne na MySpace, Facebooku, Blipie, Twitterze, Śledziku oraz Naszej-Klasie. Na tej ostatniej na dziś mamy już ponad 11.000 znajomych. To bardzo miłe, że tyle osób, używających kont zwykłych i fikcyjnych, chciało wyrazić swoje poparcie dla tego, co robimy.

I wreszcie, by nawiązać do tytułu tej notki, uruchamiamy projekt “Klikaj z głową“. To wspólne przedsięwzięcie portalu społecznościowego Nasza-Klasa, serwisu aukcyjnego Allegro oraz Fundacji Kidprotect.pl. Najpierw spotkaliśmy się we Wrocławiu. To było niezwykle fajne i ciekawe spotkanie, na którym razem przygotowywaliśmy się do uruchomienia tego projektu. Spotkały się trzy różne zespoły, które nie tylko świetnie się dogadały i fajnie wspólnie pracowały, ale też doskonale razem się bawiły. Oj, ale się działo… 22 stycznia dzięki uprzejmości jednej z warszawskich szkół przeprowadziliśmy pilotażowe spotkanie, a 26 stycznia w Wałbrzychu startujemy oficjalnie. W ramach tego projektu będziemy wspólnie, czyli Nasza-Klasa, Allegro i Kidprotect.pl, jeździli po Polsce, najpierw do byłych miast wojewódzkich, a potem – jeśli się uda – po miastach powiatowych, organizując duże spotkania dla gimnazjalistów. Przedstawiciele Allegro opowiedzą o bezpieczeństwie transakcji, Naszej-Klasy o ochronie prywatności w sieci, a my przede wszystkim o cyberprzemocy. Chcemy uczyć gimjazjalistów, jak klikać z głową.

Ale to jeszcze nie koniec. Przygotowujemy kilka nowości, które – mam nadzieję – niedługo ogłosimy.

No, i na koniec pozdrowienia dla czytelników bloga. Szczególnie pozdrawiam najwierniejszych czytelników z podobnej do naszej organizacji pozarządowej. Fajnie, że tu zaglądacie :-)

Kara za pomawianie o pedofilię

Nie ulega wątpliwości, że molestowanie seksualne dzieci to problem niezwykle poważny. Nie ulega wątpliwości, że większość przypadków wykorzystania seksualnego dziecka ma miejsce w domu rodzinnym (choć środowiska prawicowe próbują budować sielski wizerunek domu rodzinnego i z pewnością oburzą się na moje słowa). Nie ulega wątpliwości, że w sprawach związanych z przestępczością seksualną na szkodę dzieci to dobro dziecka jest najważniejsze. Ważne jednak, by uważnie oceniać, co tym dobrem dziecka jest, a co nie jest.

Ostatnio coraz częściej zdarza się, iż w trakcie rozwodu matka oskarża ojca o molestowanie seksualne ich wspólnego dziecka po to, by “ukarać” go i uniemożliwić mu kontakt z dzieckiem. Jedna ze znanych mi organizacji przeprowadziła analizę spraw, którymi się zajmowała i okazało się, że 70% oskarżeń o wykorzystanie seksualne dziecka wysuniętych w trakcie sprawy rozwodowej okazało się manipulacją. Takie fałszywe oskarżenia stają się coraz większą plagą.

Warto mieć świadomość, co tak naprawdę robi osoba, na ogół matka (choć znam przypadek odwrotny), gdy rozpoczyna taką wojnę z ex-partnerem, fałszywie oskarżając go o tak haniebne czyny, jak wykorzystanie seksualne dziecka:

  1. Świadomie zawiadamia o niepopełnionym przestępstwie, czyli popełnia sama przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Organa ścigania, zamiast zajmować się sprawami prawdziwymi, tracą czas na weryfikowanie fałszywych i złożonych w złej wierze zgłoszeń.
  2. Krzywdzi ex-partnera, który musi – kolokwialnie ujmując – tłumaczyć się, że nie jest wielbłądem, a często ponosi ogromną cenę takich oskarżeń, zanim bowiem sprawa się wyjaśni musi funkcjonować w swoim środowisku z piętnem pedofila.
  3. Indukuje dziecku doświadczenie wykorzystania seksualnego, przez co będzie ono wymagało takiej pomocy psychologicznej i może ponosić takie same konsekwencje emocjonalne, jakby naprawdę takie zdarzenia miały miejsce.
  4. Niszczy, często bezpowrotnie więź między dzieckiem a ojcem.
  5. W dalszej konsekwencji niszczy również więź dziecka z samą matką, gdy bowiem dziecko, już podrośnięte, zrozumie, co zrobiła jego matka, utraci do niej zaufanie, może obwiniać za zniszczone dzieciństwo i utratę więzi z ojcem.

Na to narastające zjawisko fałszywych oskarżeń zwrócił posłom pracującym nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak. Wsparła go w tym posłanka PO, znana bokserka, Iwona Guzowska. Rzecznik Praw Dziecka, wspierany m.in. przez walczącej o prawa ojców Fundacji Akcja oraz stowarzyszenie “Damy radę” chce zatem złożyć wniosek o wpisanie do nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie kar za takie fałszywe oskarżenia. Miałyby być one karane nawet odebraniem praw rodzicielskich.

Generalnie, pomysł jest słuszny. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Ważne bowiem, by ów zapis nie sprawił, że – znów posłużę się kolokwializmem – strzelimy sobie w stopę. Ciężko bowiem – jak sądzę – wykazać, iż zawiadomienie złożone było ewidentnie w złej wierze. Ważne zaś jest to, by nie wzbudzać w ludziach strachu przez zgłaszaniem podejrzenia, iż dziecko jest krzywdzone. Obawiam się, że mogą pojawić się sytuacje, gdy matka, podejrzewając partnera o wykorzystywanie seksualne dziecka  i decydując się właśnie z tego powodu na rozstanie z jego ojcem, nie zechce równocześnie zawiadomić o tym organów ścigania w obawie, iż np. sprawa zostanie umorzona z braku dowodów (który wcale przecież nie musi przesądzać jednoznacznie, iż wykorzystywania nie było), a ona sama zostanie z kolei oskarżona o takie fałszywe zawiadomienie i straci dziecko.

Konferencja inaugurująca kampanię

 

Buy T-MobilePhones and Save. | Thanks to Highest CD Rates, Credit Card Offers and UK Loan