Od dłuższego czasu toczyły się w parlamencie prace nad uchwaleniem Ustawy o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej. To bardzo ważna i potrzebna ustawa, która wprowadza wiele koniecznych rozwiązań, skrócenie maksymalnego czasu pobytu dziecka w rodzinnym pogotowiu opiekuńczym z 6 do 4 miesięcy, uznanie, iż w placówce opiekuńczo-terapeutycznej nie może być więcej niż 45 dzieci. Przede wszystkim zaś ustawa ta wprowadza rozmaite mechanizmy wsparcia dla rodzin z problemami, w tym instytucję asystenta rodziny.
Zainteresowanym polecam artykuły:
- Zmiany w domach dziecka. Dzieci poniżej 10 lat przebywać w rodzinach zastępczych
- Rodzice zastępczy nie mogą być homoseksualistami – zdecydował Senat
Najpierw senatorowie głosowali nad poprawką, która przewidywała, że asystentem rodziny nie może być osoba o skłonnościach homoseksualnych. Głosowało 86 senatorów, 37 było za, 43 przeciw, 5 wstrzymało się od głosu, 1 nie głosował (nie wiem, jak rozumieć ten zapis w stenogramie z posiedzenia Senatu). Po kilku kolejnych głosowaniach zajęli się poprawką senatora Piotra Kalety (PiS), która wprowadza zakaz pełnienia funkcji rodziny zastępczej i prowadzenia rodzinnego domu dziecka przez osobę o orientacji homoseksualnej. To, który senator jak głosował, można sprawdzić w podlinkowanym stenogramie (głosowanie nr 27).
Mam nadzieję, że posłowie odrzucą tę poprawkę Senatu, choć obawiam się, że w ogniu kampanii wyborczej będą bali się oskarżeń, że chcą oddawać dzieci homoseksualistom. W efekcie uchwalą ustawę, która będzie niekonstytucyjna. Wtedy logicznym byłoby zawetowanie jej przez prezydenta. To oznacza, że ustawa pójdzie do kosza i trzeba pracować nad nią od początku. A ona po prostu jest potrzebna. Już. Teraz. Cóż, śmiem obawiać się jednak również, że prezydent może zignorować niekonstytucyjność tego przepisu i podpisać. Wtedy należy liczyć się z tym, że np. posłowie lewicy zaskarżą ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Gdyby okazało się to niezbędne, mam tylko nadzieję, że zaskarżą ten konkretny przepis, a nie całą ustawę.
Nie zmienia to faktu, że politycy PiS po raz kolejny udowodnili, że są nieodpowiedzialni, że mają w poważaniu konstytucję i prawa człowieka, że mają również w poważaniu interes rodzin, którym ta ustawa miała służyć, że są w stanie zrobić wszystko, żeby zajmować się swoimi chorymi lękami i urojeniami.
A teraz, tak dla gimnastyki intelektualnej. Niezmiernie ciekawi mnie, jak pan – pożal się B.że – senator Kaleta chciałby w praktyce wprowadzić ten przepis w życie. Czy kandydaci na rodzinę zastępczą mają składać oświadczenie, iż nie są homoseksualistami? Hm. Może lepiej jednak zaświadczenie? Tylko od kogo? Od księdza proboszcza czy od okropnego seksuologa? A jak urzędnicy mają weryfikować prawdziwość takiego oświadczenia? Niezapowiedziane wizyty w nocy?


Posted in
Tags: 





