SLD gra pedofilią

633894758098083236

Wybory parlamentarne za pasem i politykom robi się powoli gorąco w głowach. Wiadomo, kampania wyborcza już trwa, choć jeszcze jej formalnie nie ogłoszono i każdy polityk kombinuje, jak zaistnieć w mediach, jak pokazać się z najlepszej strony. Stąd minister finansów obecny debatuje z byłym, premier z artystami, prezes reklamuje Biedronkę, milioner z Biłgoraju zrywa krzyże lub wiesza gwiazdy Dawida i półksiężyce, a przewodniczący (ten od rozdawania jabłek) żąda głowy ministra finansów. Swoją drogą, brzydka ta głowa trochę, ja bym nie chciał.

Młodzież z SLD postanowiła więc walnąć z grubej rury. Od kilku dni na Facebook’u reklamowane jest wydarzenie pt. “Apel do Ministra Sprawiedliwości“. Pozwoliłem sobie wdać się w dyskusję z głównym, jak mniemam, aktywistą, by zrozumieć, o co chodzi. Otóż kwiat młodzieży lewicowej postanowił, właśnie tu i teraz, pod koniec kadencji parlamentarnej, zaapelować do Ministra Sprawiedliwości o to, by przestępstwa pedofilskie nie podlegały przedawnieniu.

Przedawnienie

Przedawnienie polega na tym, najprościej mówiąc, że po upływie pewnego czasu, czyn, choć przestępczy, nie podlega już karze. Czas ten jest różny, zależnie od wagi czynu. Pisałem o przedawnieniu niedawno, więc już nie będę się rozpisywał. (por. Przedawnienie przestępstw seksualnych). W polskim systemie prawnym tylko zbrodnie przeciwko ludzkości nie podlegają przedawnieniu.

Pomysł, by przedawnienia nie było w ogóle w sprawach dotyczących krzywdzenia dzieci, jest z pewnością atrakcyjny medialnie, ale nierozsądny i nierealny. Prawo musi bowiem stosować gradację kar.

Zatarcie

Zatarcie to inna sprawa. Zatarcie oznacza po prostu, że po upływie określonego czasu od odbycia kary, uznajemy, że sprawca się zresocjalizował i wpis o skazaniu wymazujemy z rejestru skazanych, czyli ma on znów czystą kartę.

Mamy jednak przepis Art. 106a Kodeksu karnego:

Nie podlega zatarciu skazanie na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania za przestępstwo przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, jeżeli pokrzywdzony był małoletnim poniżej lat 15.

Brak zatarcia w przypadku przestępstw o charakterze pedofilskim jest uzasadniony. Umożliwia bowiem monitorowanie sprawcy również po odbyciu kary. No, ale tu nie trzeba zmian prawnych, bo już mamy odpowiednie zapisy.

Proces legislacyjny

O przedwyborczym charakterze całej akcji lewicowej młodzieży w mojej ocenie świadczy przede wszystkim wybór adresata.

Jeśli by bowiem teraz Minister Sprawiedliwości postanowił przychylić się do ich pomysłu, musiałby wdrożyć całą rządową procedurę legislacyjną – tworzenie projektu, opiniowanie przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego, konsultacje międzyresortowe, konsultacje społeczne, potem prace na poziomie Komitetu Stałego Rady Ministrów, przyjęcie przez Radę Ministrów. Dopiero wtedy, a trwałoby to co najmniej kilka miesięcy, projekt trafiłby do Sejmu, do podkomisji, komisji, I czytanie, II czytanie, głosowania, Senat, potem Prezydent. Rok pracy przed nami jak w mordę strzelił. Mamy zaś obowiązującą zasadę dyskontynuacji prac parlamentu, czyli – po wyborach trzeba by zabawę zaczynać od początku.

Są jednak ścieżki krótsze.

Projekt poselski. Wystarczy zebrać podpisy 15 posłów pod projektem ustawy, by Sejm rozpoczął nad nią prace. Z informacji na stronie Sejmu wynika, iż klub Sojuszu Lewicy Demokratycznej liczy 44 posłów. Oczywiście, tu może pojawić się nieśmiertelny argument o “zamrażarce marszałka”, czyli o tym, że projekt może poczekać na decyzję Marszałka Sejmu o skierowaniu do prac.

Poprawka poselska. Lada chwila do Sejmu trafi projekt nowelizacji kodeksu karnego. Wystarczy przekonać 1 posła SLD z odpowiedniej komisji, by zgłosił poprawkę poselską, by Sejm musiał nad nią pracować. Wydaje mi się, że lewicowa młodzież jest w stanie przekonać do swoich pomysłów jednego posła swojej partii? Jeśli nie, to kiepsko widzę ich polityczne kariery.

Na koniec

Po co ten wpis, złośliwy momentami i krytyczny? Protestuję zawsze, gdy politycy próbują wykorzystywać problem krzywdzenia seksualnego dzieci do swoich celów. Protestowałem za czasów rządów SLD, za ministra Ziobry, protestowałem, gdy rząd PO/PSL próbował pod pretekstem walki z pornografią dziecięcą wprowadzać cenzurę internetu. Protestuję więc i teraz. Dobro dzieci jest ważniejsze od politycznych ambicji jakiejkolwiek partii.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

Preview:

Powered by WordPress | Designed by: All Premium Themes Online. | Thanks to Top Bank Free Premium WordPress Themes, wordpress themes 2012 and Premium Themes