Chrześcijanin nie bije dzieci

Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, nad którą pracuje obecnie Sejm, wywołuje niezrozumiałą dla mnie agresję publicystów i środowisk, które same określają siebie jako chrześcijańskie. Nie rozumiem tego sprzeciwu, bo nijak nie zgadza mi się on z nauczaniem Nowego Testamentu.

Oto bowiem mamy słynną scenę: dzieci chcą przyjść do Jezusa, jego uczniowie je przeganiają, a Jezus mówi im „pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie“. Uczniowie przeganiali dzieci, nie rozumiejąc, dlaczego ich Nauczyciel chce poświęcać swój cenny czas na rozmowy z nimi. Dzieci nie były wówczas traktowane zbyt poważnie, delikatnie ujmując. Później zaś Jezus dodaje zdanie kluczowe: „jeśli nie będziecie jako te dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego“. Dał więc uczniom ważną lekcję, pokazując im nie tylko to, że dzieci są ważne, zasługują na poważne traktowanie, ale wręcz powinny być dla dorosłych wzorem do naśladowania.

Ewangelia wg św. Mateusza przytacza również inne słowa Jezusa: “Coście uczynili jednemu z tych moich braci najmniejszych, mnieście uczynili”. Dobrze byłoby, gdyby osoby popierające bicie dzieci, pamiętały o tym. Ręka podniesiona dziecko to ręka podniesiona na Jezusa.

Z kolei w nowym przykazaniu mówi On „będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego“. Dziecko jest bliźnim, więc będziesz miłował je jak siebie samego. Zakładam więc, że wszyscy ci, którzy powołując się na wartości chrześcijańskie, dopuszczają bicie dzieci, uznają, że ich samych bić można również. Wszak miłują te dzieci jak siebie samego…

Rozważania te są fragmentem mojego tekstu, który opublikowałem w Feminotece. Powracam do tego nie bez powodu. Skoro bowiem zwolennicy bicia dzieci posługują się argumentami religijnymi, to warto podjąć z nimi dyskusję właśnie na polu religii.

Nie jest sztuką przekonywać przekonanych. Fajnie, że np. w grupie zwolenników ustawy na Facebooku jest już ponad 5.000 osób. Ale ich przekonywać przecież nie trzeba. Sztuką jest pozyskiwać tych, którzy przekonani nie są. Sztuką jest pozyskać tych, którzy są nieprzekonani, a prawdziwym wyzwaniem tych, którzy mają przekonania przeciwne do naszych. A przecież wszystkich pozyskiwać warto, bo im więcej osób uzna bicie dzieci za zło, tym lepiej.

You can leave a response, or trackback from your own site.

3 Responses to “Chrześcijanin nie bije dzieci”

  1. Morog says:

    obawiam się Jakubie że manipulujesz
    przeciwnikom takich ustaw nie chodzi (zwykle) o to by mogli bezkarnie bić swoje dzieci, tylko o to by jakiś urzednik nie decydował jak mogą je wychowywać
    najpierw zakaz bicia (tu pelne poparcie) a potem co? moze nakaz przekazywania dzieciom lewackich pogladów?

  2. Obawiam się, Morogu, że nie manipuluję :)

    Poseł Piechota, kierujący komisją ds. rodziny w sejmie w czasie posiedzenia na temat ustawy powiedział coś, co mi wpadło w ucho, a mianowicie, że on nie boi się zaostrzenia kar za prowadzenie samochodu po pijaku, bo tego nie robi, więc go ten przepis nie dotyczy. Prawo do decydowania o wartościach, w jakich dziecko jest wychowywane, gwarantuje rodzicom wprost Konstytucja RP. Ale prawo to podlega jednak pewnym ograniczeniom, które dyktuje nie urzędnik, ale demokratycznie wybrani reprezentanci społeczeństwa stanowiący prawo. Dlaczego podlega ograniczeniom? Ano, to proste. Czy prawo rodzica do wychowania dziecka w zgodzie z wartościami oznacza na przykład prawo do wychowania dziecka w przekonaniu, iż włamywanie się do cudzych mieszkań albo znęcanie się nad zwierzętami jest OK? Nikt przy zdrowych zmysłach na to by się nie zgodził przecież.

    Nie wiem, jakie poglądy dokładnie określasz jako lewackie. Pamiętaj, że – jak to stwierdził pewien mój znajomy – Jezus miał mocno lewackie poglądy w sprawach społecznych :)

    Nikt nie mówi o tym, że należy pozbawiać rodziców ich praw. Chyba że takim prawem miałoby być prawo do stosowania przemocy fizycznej lub psychicznej wobec dziecka. Ta ustawa tego zabrania. I to jest słuszne. Nie ogranicza jednak w inny sposób praw rodziców.

  3. Morog says:

    w naszym kodeksie karnym są już paragrafy dotyczące bicia i znącania się, dodatkowe prawa nie są potrzebne, moim zdaniem takie prawo bedzie tylko następnym narzędziem używanym przez matki podczas rozwodów przeciwko ojcą

    Jezus popierał aborcje, eutanazje, seks przedmałżeński i parady gejów?

Leave a Reply

Preview:

Powered by WordPress | Designed by: All Premium Themes Online. | Thanks to Top Bank Free Premium WordPress Themes, wordpress themes 2012 and Premium Themes