spadają jeden za drugim za bunt zbyt wielką tęsknotę nie ma litości lecz wrócą rycerze zmurszali anioły jak wraca grzech i słowo to jedno za dużo jak gwóźdź do trumny do krzyża Share on Facebook
Archive for December, 2009
gnuśne
zatęchły zapach w mroku objąć go dotknąć odchodzenia dotykiem badać dal wyszeptać gnuśne umieranie jak żebrak białoskrzydły czystym dźwiękiem modlić się o życie Share on Facebook
czas
ile dni trwa sekunda ile wieków w minucie ile lat zawiera westchnienie a ile cisza ile godzin zawiera się w spojrzeniu a ile w wyciągniętej dłoni strażnik wysokiej wieży na ostatnim z mórz wędrowiec do świtu gdzie kres sekund minut godzin dni wieków cisz spojrzeń i dłoni na wschodzie czy na zachodzie co za różnica [...]
malowane
namalowałem twarz sunąłem palcami po powiekach policzkach wargach gładziłem idealny owal napisałem dłonie by splatać palce skomponowałem ramiona żeby otulały na pustym płótnie na białej kartce w dźwięczącej ciszy bzyczała pszczoła Share on Facebook
uległość I
krokiem zbyt szybkim żeby mimochodem drzewem zbyt zgiętym by go wiatr nie smagał westchnieniem zbyt cichym żeby bezbolesnym stóp bliskością kojącą pokłonić się aż do nieba Share on Facebook


Posted in
Tags:






