starcy

Szron na gałęziach głów,
które choć piąć się do nieba
pragną, tkwią korzeniami.

Po liściach nie zostało nawet
wspomnienie. Stoją nieruchomo,
choć dalej chciałyby się rozwinąć.

Niebo nie patrzy już na nich.
Zbyt boli. Kora popękana
straszy zaschniętą żywicą łez.

Szron osiądzie na mojej gałęzi.
Nie dziś, to może jutro.
A kiedy zejdzie, to nie będzie wiosna.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

Preview:

Powered by WordPress | Designed by: All Premium Themes Online. | Thanks to Top Bank Free Premium WordPress Themes, wordpress themes 2012 and Premium Themes