Archiwum dla ◊ May, 2009 ◊

Nowy instrument
Sunday, May 24th, 2009 | Autor: Jakub Śpiewak

Dzięki mojej Mamie mogę pochwalić się nowym instrumentem, który dostałem z okazji zbliżających się imienin. J&D Brothers, model YAH3677, a do tego piec Craftera CR-15B. Sami zobaczcie :-)

Sędziowie boją się oceniania
Thursday, May 14th, 2009 | Autor: Jakub Śpiewak

Wielokrotnie wypowiadałem się publicznie w sposób krytyczny o polskich sędziach. Nadal twierdzę, że spora ich część, choć nie wszyscy naturalnie, myli niezawisłość z nieuctwem. Wielu z nich wydaje się, że szacunek do sądu wyklucza ocenę i krytykę. Cóż, klasyk pisał, iż “prawdziwa cnota krytyk się nie boi”.

Wiele było historii, w których głupota, lenistwo, niefrasobliwość, bałaganiarstwo sędziów doprowadziło do tragedii. Przypomnijmy osobnika, którego sąd wypuścił na wolność, choć odpowiadał za przemoc wobec żony i gwałt na niej, po czym osobnik ów zabił świadczących przeciwko niemu członków rodziny. Przypomnijmy 9-letnią Weronikę zgwałconą i uduszoną przez 15letniego chłopaka, w przypadku którego dyrekcja domu dziecka wręcz błagała sąd rodzinny o pomoc i podjęcie decyzji o przeniesieniu go do placówki poprawczej. Takich historii było mnóstwo. Za każdym razem sędziowie nie mieli sobie nic do zarzucenia i nie ponieśli żadnych konsekwencji swoich decyzji.

Wyczytałem dziś, że rząd chce przeprowadzić ogromną reformę w sądach. Jednym z jej elementów ma być wprowadzenie systemu oceny okresowej sędziów. Wiceminister sprawiedliwości Jacek Czaja wyjaśnia:

System będzie przydatny przy kandydowaniu sędziego na wyższe stanowiska, ale także pozwoli na bieżące monitorowanie ich pracy.

O rządowym pomyśle ciepło wyraził się dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która do tej pory z zaniepokojeniem obserwowała funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości:

To są poważne zmiany. Wreszcie ktoś zaczyna myśleć o tym, jak funkcjonują sądy, jak je sprawnie organizować i zarządzać.

Na odzew środowiska sędziowskiego nie trzeba było długo czekać. Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Stanisław Dąbrowski oświadczył:

Rząd wypowiedział wojnę sądom.

Właściwie, to niczego innego się nie spodziewałem. Do tej pory sędziowie byli bezkarni. Gdy już ktoś zdał aplikację i został sędzią, to nikt nic mu nie mógł zrobić. Postępowania dyscyplinarne, realizowane we własnym sędziowskim gronie, były fikcją. Nagle zaproponowano, by sędziowie przestali być świętymi krowami (przepraszam te miłe i przydatne, mlekodajne stworzenia). To się nie mogło spodobać.

Mam tylko nadzieję, że rządowi nie zabraknie determinacji. Niestety, rząd Donalda Tuska wiele zapowiada, ale z tych szumnych zapowiedzi mało wynika. Wracając do krowiej metaforyki, “krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje”. W tym przypadku to powiedzenie niestety potwierdza się niemal na każdym kroku. Ciągle jednak mam nadzieję, że coś się zmieni. 

Niezależnie od tego, czy ten projekt zostanie zrealizowany, ważne w ogóle, że zaczynamy publicznie mówić o potrzebie zmiany, że przełamujemy tabu krytykowania sędziów. To już jest spora zmiana.

Fundacja ma swoje miejsce
Tuesday, May 12th, 2009 | Autor: Jakub Śpiewak

Po wielu latach nadszedł ten moment. Fundacja dorobiła się swojego miejsca, swojego biura. Przez całe lata – przyznaję – broniłem się przed tym, miałem wiele związanych z tym obaw. Przychodzi jednak taki etap, w którym bez swojego miejsca trudno już pracować i rozwijać się, a pracy jest dużo i rozwój następuje szybko. Oby nie za szybko.

Zdecydowałem się na stworzenie stałego biura dla fundacji przede wszystkim po to, byśmy mieli miejsce przeznaczone na stworzenie realnej grupy pomocowej dla dorosłych ofiar molestowania seksualnego w dzieciństwie oraz realnej pomocy psychologicznej. Czekamy jeszcze na krzesła (urocza instytucja w postaci Makro nam nawaliła) i przede wszystkim na spotkanie grona zaprzyjaźnionych psychologów, by wypracować zasady i program pracy pomocowej. Potem ruszymy z indywidualnymi konsultacjami psychologicznymi i grupą. Poza tym miejsce to będzie nam służyło do prowadzenia mniejszych warsztatów i szkoleń.

Na razie zapraszam do wirtualnego zwiedzania. Zacznijmy od kuchni.

kuchnia

Dzięki uprzejmości właściciela mieszkania dostaliśmy kuchnię w pełni urządzoną, a nawet z ekspresem do kawy. Spędziliśmy sporo czasu na kompletowaniu różnych drobiazgów, by móc poczęstować gości kawą czy herbatą. W razie potrzeby – jak widać – możemy nawet ugotować obiad.

Teraz stajemy w korytarzu:

korytarz

Gdy wprowadzaliśmy się, główne pomieszczenie było w amfiladzie. Konieczne było więc postawienie ścianki działowej, którą widać po lewej stronie. Lustra po prawej to genialne szafy, które skrywają wszystkie nasze materiały szkoleniowe, sprzęty, papierzyska i mnóstwo innych rzeczy, które na ogół zaśmiecają biuro, a są niezbędne.

Gdy staniemy w korytarzu, widzimy pomieszczenie, które będzie służyło jako sala szkoleniowa i terapeutyczna, a gdy nie jest używane, można w nim też pracować:

sala szkoleniowa i terapeutyczna  sala szkoleniowa i terapeutyczna

Kiedy zaś przejdziemy korytarzykiem, wyjdziemy prosto na łazienkę:

nasza łazienka

Na samym końcu zaś znajduje się gabinecik prezesa, czyli mój. Długo zastanawialiśmy się, czy tworzyć takie miejsce, jako że gabinet i słowo “prezes” pasują do mnie jak pięść do nosa. Po tym namyśle uznaliśmy jednak, że trzeba. Musi być takie miejsce dla mnie do pracy, ale też do spotkań z gośćmi.

gabinet prezesa :)   gabinet prezesa :)

Na regale widać moją kolekcję policyjnych maskotek. Niektóre są naprawdę fajne. Każda z nich zaś jest pamiątką po spotkaniu szkoleniowym z policjantami z jakiegoś miasta. Tych spotkań było oczywiście więcej, ale część mojej kolekcji rozdałem, no i nie każda jednostka policji ma swoją maskotkę.