Na stronie fundacji można znaleźć news (przedrukowany za Wyborcza.pl) o śmierci 9-letniej Weroniki, zgwałconej i uduszonej przez 15-latka w domu dziecka pod Lesznem. Wszyscy w tej sprawie uważają się za niewinnych, a przede wszystkim sędziowie. Oto do domu dziecka trafił chłopak, którego miejsce było w poprawczaku, nikt przy tym nie poinformował dyrektorki o tym, jakie sprawia on kłopoty. Gdy ta zorientowała się, błagała sąd rodzinny o pomoc, o skierowanie chłopaka tam, gdzie jego miejsce, wskazując, iż 15-latek stanowi zagrożenie dla życia innych dzieci, ale sędzia nie widział powodu, by go przenosić.
Dyrektorka domu dziecka może tu faktycznie czuć się niewinna. Gdy w domu dziecka, którym kierowała, działy się złe rzeczy, reagowała. Próbowała przenieść chłopaka, by nie stanowił zagrożenia. Była jednak związana decyzjami, czy też raczej brakiem decyzji sądu, które musiała realizować.
Sędziowie w tym kraju po pierwsze czują się bezkarni. Nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za swoje błędne decyzje lub za niefrasobliwość i brak decyzji. Nie da się sędziego odwołać. Sędziowie tez nie uczą się, nie szkolą, często nie znają nawet prawa. Oczywiście, są chlubne wyjątki, ale – to są niestety tylko wyjątki.
Konieczne są zmiany prawne, które sprawią, iż sędziowie będą ponosili konsekwencje za to, co robią lub za swoje zaniedbania. Nie może być tak, że sędzia wypuszcza na wolność człowieka oskarżanego o przemoc i gwałty, a ten zabija świadków, po czym sędzia radośnie informuje, iż nie popełnił żadnego błędu. To po prostu kuriozum prawne. Niezawisłośc nie może oznaczać bezkarności.
Sędziowie w sprawie 9-letniej Weroniki bronią się, tłumacząc, że i tak nie byłoy miejsc w odpowiedniej dla owego 15-latka placówce. Tyle że to nie jest tłumaczenie. Dlaczego? Bo nawet nie szukali tych miejsc.
Inna sprawa, że tych placówek i miejsc w nich faktycznie jest za mało i to jest problem po stronie rządu. Kolejne rządy dużo gadają, a mało robią. Politycy lubią opowiadać o tym, jak to oni troszczą się o dzieci, tyle na takich opowieściach się kończy. Konieczna jest reforma domów dziecka, by państwowe duże domy zastąpić rodzinnymi domami dziecka i rodzinami zastępczymi, wspierać te małe placówki, pomagać im. Niezbędne są inwestycje w system resocjalizacji nieletnich, zwłaszcza że statystyki policyjne i sądowe jasno wskazują na wzrost przestępczości i demoralizacji.
Problem w tym, że teraz porozczulamy się nad Weroniką i jej tragedią. A potem wszystko wróci do przerażającej normy. Aż do następnej dramatycznej historii.


Posted in
Tags: 





