W programie “Rozmowy w toku” emitowanym, co ważne, w godzinach popołudniowych przez stację TVN wystąpili sprawcy gwałców na dzieciach. Więcej informacji o tym można znaleźć na stronie fundacji. Dziennikarze pytali mnie, co o tym myślę. Sądzę, że sprawa warta jest omówienia, choć niewiele w sumie trzeba tu mówić.
Po pierwsze, nie daje się tuby propagandowej pedofilom, tak, jak nie daje się jej na przykład nazistom, zwłaszcza że ci pierwsi są znacznie lepszymi manipulatorami. To po prostu było niemądre. Nie przekonują mnie argumenty o poznawaniu drugiej strony, czy urealnianiu pedofili. Człowiek mądry powinien umieć położyć racje na szali i wybrać to, co jest ważniejsze. Tej umiejętności realizatorom programu zabrakło.
Mój drugi zarzut jest znacznie poważniejszy. Nie wolno dla podniesienia oglądalności doprowadzać do konfrontacji ofiary ze sprawcą, a to zrobiono. Nie ma znaczenia, że sprawca nie był obecny w studio. Takie konfrontacje mogą wymknąć się spod kontroli, czyniąc ogromną krzywdę ofierze. Nawet w obecności terapeuty opiekującym się ofiarą na co dzień taka konfrontacja byłaby niezmiernie ryzykowna.
Realizatorzy bronią się tym, że to prowadząca program Ewa Drzyzga prowadziła kampanię “Zły Dotyk“. Kiepska to obrona. Właśnie od Ewy Drzyzgi można wymagać więcej. Właśnie od niej można wymagać szczególnej wrażliwości na dobro ofiary. I tej wrażliwości zabrakło.
Wyczytałem, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji rozważa nałożenie na stację TVN kary finansowej. Może ona wynieść do 500.000 złotych. O ile uważam, że taki program nie powinien powstać, to jednocześnie jestem przeciwny takiej karze. W moim odczuciu KRRiTV nie ma prawa moralnego, by nakładać karę na TVN, skoro nie potrafi ukarać Radia Maryja za antysemickie ekscesy. Poza tym ta historia to nie jest kwestia prawa, ale braku mądrości. A głupota nie jest karalna.


Posted in
Tags: 





