Zacznę od przedstawienia pana naszego domu, czyli Benia. Czwartej nocy naszego mieszkania w nowym miejscu usłyszałem płakanie za drzwiami. Wyjrzałem na klatkę schodową i znalazłem kociego malucha. No, i tak już został.
A dzisiaj dołączył do nas Czesio. Wygrzebaliśmy ogłoszenie w internecie, że są do oddania małe koty i ten od razu nas zachwycił. Na razie jeszcze są z Beniem na etapie obwąchiwania się i wzajemnego zadziwienia.





Posted in
Tags: 





