Parcie na szkło

Na stronach fundacji Kidprotect.pl umieściliśmy dwie, z pozoru niezwiązane ze sobą informacje. Pierwsza dotyczy zatrzymania osobnika, który molestował dzieci, wykorzystując fikcyjną agencję fotomodelek. Druga zaś dotyczy zachowania niektórych dziennikarzy wobec ofiar w głośnej sprawie Josefa Fritzla. Fakt, z pozoru trudno dopatrzyć się związku.

Od dłuższego czasu mam wrażenie, że media nie są władzą czwartą, ale aspirują do roli władzy pierwszej. Wszystko, co się dzieje, podporządkowywane jest mediom. Politycy, tak władzy ustawodawczej, jak i wykonawczej, dbają głównie o to, by dobrze wypaść przed kamerą, a godziny wydarzeń dopasowują do trybu pracy redakcji. To samo dzieje się w organach władzy sądowniczej i wymiaru sprawiedliwości, każde zatrzymanie musi być sfilmowane, żeby można było pokazać je w telewizji. Media weszły w nasze codzienne życie tak bardzo, że nawet nie zdajemy sobie nieraz sprawy z ich obecności. Sporo zamieszania wprowadził internet, a szczególnie trend Web 2.0. Żyjemy w czasach mediokracji.

Nie ma sensu na to narzekać i nie to jest moim celem. Oba newsy zwróciły moją uwagę, bo mam wrażenie, że w obu przypadkach wpływ mediów jest istotny i wart zainteresowania się.

W przypadku historii ofiar Jozefa Fritzla mamy do czynienia z koszmarnym pościgiem za newsem w myśl reguły “krew na pierwszą stronę”. To nie jest wcale domena zagranicznych dziennikarzy, bo i nasi potrafią niemalże rozpłaszczyć ofierze kamerę na twarzy, byle tylko lepiej było widać jej łzy.

Swego czasu, wspólnie z Pogotowiem Niebieska Linia, chcieliśmy przygotować projekt spotkań pomagaczy z mediami, by wypracować standardy prezentowania ofiar w relacjach medialnych w sposób. Doszło do jednego, niezwykle ciekawego spotkania, jednak dalej projekt niestety się rozmył. Wypracowanie takich standardów, jak pokazują działania niektórych dziennikarzy w sprawie Fritzla, jest bardzo potrzebne. Oczywiście, samo wypracowanie standardów nie sprawi, że wszyscy będą ich przestrzegać. Będzie jednak przynajmniej punkt odniesienie i wskazówki, co można, a czego nie. Będzie tez możliwość napiętnowania osób łamiących standardy przez kolegów po fachu.

Historia z Kalisza jest oczywiście inna. Ale, wbrew pozorom, też ma związek z ogromnym wpływem mediów na nasze życie. Legendarny muzyk rockowy, którego mądre uwagi niezwykle cenię, Marek Piekarczyk, powiedział mi kiedyś o zjawisku, które określił mianem – przepraszam za dosadność – “showbiznesowej pedofilii”. Jego zdaniem za sprawą lansowanych przez media wzorców, dzieci mają potworne “parcie na szkło”, koniecznie chcą stać się gwiazdami, rodzice też pchają w to dzieci, by zrealizować własne niespełnione marzenia. Wysyłają dzieci od małego do programów typu “Od przedszkola do Opola”, “Mini-szansa na sukces”, “Duże dzieci”, na castingi do filmów, seriali i reklam, umieszczają zdjęcia w bankach twarzy i agencjach modelek. Dzieci, co widać w internetowych serwisach typu Wrzuta czy Youtube, same też mają ogromną potrzebę sławy.

Tu też ogromna rola mediów. Oczywiście, trudno wymagać od dziennikarzy, by wzięli na siebie trud wychowywania polskich dzieci. To oczywiście jest rola rodziców. Na nich jednak wpływ mają media. To one kreują wzorce.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

Preview:

Powered by WordPress | Designed by: All Premium Themes Online. | Thanks to Top Bank Free Premium WordPress Themes, wordpress themes 2012 and Premium Themes